Zakończenie sporu ws interpretacji art 59 KEL

Written by admin on 27 grudnia 2011. Posted in Naczelna Rada Lekarska, Samorządność

 

S

prawa tylko pozornie jest jednostkowym sporem kilku osób , czy też jakąś ambicjonalną rozgrywką.
Rzecz dotyczy oskarżeń jakie kierowane były jesienią 2009r pod adresem lekarzy, którzy publicznie domagali się wpisania do ustawy o izbach autonomii wyborczej stomatologów. Apogeum akcji dezawuowania liderów tego ruchu to jesień 2009 . Ślady możemy odnaleźć nawet w protokolach posiedzeń NRL – dość wyraźne sugestie ówczesnego prezesa NRL ( K. Radziwiłł ) , że koledzy występujący przeciw oficjalnej stanowisku izby zdają się naruszać zasady etyki lekarskiej .

W newsie z 20.12.2009 informowałem o dość  nieprzyjemnym i konfrontacyjnym przebiegu  posiedzenia komisji stomatologicznej NRL w dniu 19 grudnia 2009 r , w którym uczestniczyłem jako wydelegowany przez zebranie delegatów – stomatologów na OKregowy Zjazd Lekarzy w Poznaniu.
Było to tuż po zakończeniu wszelkich bojów o kształt ustawy o izbach lekarskich.
W trakcie posiedzenia Komisji , urzędujący wówczas Prezes NRL K.Radziwiłł pozwolił sobie oskarżyć mnie publicznie o naruszenie etyki lekarskiej za prezentowanie w Sejmie zdania przeciwnego do poglądów NIL. Zaproponowałem mu więc też publicznie, żeby mnie oskarżył jak Pan Bóg przykazał- przed Rzecznikiem. Niestety odmówił. Cóż było robić ?- zwróciłem się do rzecznika o wyjaśnienie czy istotnie naruszyłem KEL . Naczelny Rzecznik trzymał sprawę w biurku 12 miesięcy po czym odmówił zajęcia stanowiska (?!). Złożyłem na to stanowienia zażalenie do Naczelnego Sądu Lekarskiego. NSL osiem miesięcy deliberował nad tym- proszę mi wierzyć – nieskomplikowanym zagadnieniem, aż w końcu we wrzesniu br wydał postanowienie przyznajace mi rację i zwracające sprawę ponownie do Naczelnego Rzecznika z poleceniem aby zdecydował się jednak i albo odmówił wszczęcia postępowania z powodu niestwierdzenia przewinienia, albo wręcz przeciwnie – skierował sprawę przeciwko mnie do Sądu Lekarskiego.
I choć art 67 ustawy o izbach lekarskich nakazuje Rzecznikowi podejmować te decyzje „niezwłocznie” , to ta najwyraźniej trudna i demoniczna decyzja zajęła kolejne 3 miesiące.
No, ale w końcu, po 24 miesiącach sprawa zakończyła sie prawomocnie: Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej postanowieniemSK-NIL-0021/2010 z dnia 7.12.2011 odmówił wszczęcia postępowania z powodu niestwierdzenia popełnienia (przeze mnie) przewinienia zawodowego.

Dlaczego sprawa jest ważna?

Ano dlatego, że raz na zawsze wyjaśnia, że lekarz występujący przeciw zdaniu swego samorządu nie popełnia przewinienia przeciwko etyce lekarskiej. Każda odmienna interpretacja stanowiłaby naruszenie konstytucyjnych wolności , jakie mamy jako obywatele.

Sprawa jest dość mocno „spokrewniona” z dość głośną ostatnio sprawą homeopatii (w kontekście kary nałożonej na NIL przez UOKiK). Tam rownież było stanowisko NRL ws homeopatii , a na podstawie tego stanowiska automatycznie wykreowano obowiązek stosowania się wszystkich do owego stanowiska, co śmiało można uznać za próbę wykreowania nowej normy etycznej za pomocą stanowiska NRL.
Bardzo, ale to bardzo niebezpieczna byłaby to praktyka.

Cóż więc za normę niesie art. 59 KEL?
„Lekarze powinni solidarnie wspierać działalność swego samorządu, którego zadaniem jest zapewnienie lekarzom należnej pozycji w społeczeństwie. Podejmując krytykeę działania organów samorządu lekarskiego winni przeprowadzić  ją przede wszystkim w środowisku lekarskim lub na łamach pism lekarskich.”

Pierwsze zdanie to w zasadzie nie norma, a raczej życzenie prawne.

Osobiście uważam, że razem z Kolegami właśnie wypełnialismy to życzenie.

Mądre wspieranie swego samorządu to czasem głośne domaganie się niezbędnych zmian. 

 

Andrzej Cisło

Print Friendly, PDF & Email