Odebrać władzy komfort…

Written by admin on 1 lipca 2010. Posted in Nieuczciwe konkursy

…udawania , że jest graczem na wolnym rynku usług

 

 

 Choć to początek lata to nie da się ukryć , że zbliża się jesień a wraz z nią konkursy o zawarcie umów z NFZ . Co zrobić aby były sprawiedliwe?

Pytanie, które nurtuje wielu: czy stac nas (oferentów) na równorzedną pozycjęz komisją konkursową?

Tajemnicą poliszynela jest to, że NFZ uważa iż może po prostu wyznaczyć stawki i sobie tylko znanym sposobem wcielić je w życie , gdyż jako dysponent kasy musi troszczyć się o tzw "dobro społeczne" 

Teza: 

Władza publiczna (nie bądźmy naiwni- nie tylko NFZ jest twórcą tego pomysłu- cała klasa polityczna a w szczególności estabilishment władzy utrzymuje ten status) korzysta w tym miejscu z wygodnej dla siebie pozycji. "My kupujemy świadczenia na wolnym rynku, jeśli w kontraktach jest za niska cena to znaczy że oferent na taką cenę się zgodził, to jest wolny rynek…. itd" No właśnie- to nic innego jak komfort bycia graczem na wolnym rynku, podobny do komfortu  być może i oświeconego dyktatora, który trąbi na prawo i lewo i pcha się na salony demokratyczne udowadniając, że dopuszcza do "wolnych " wyborów. 

Ten komfort trzeba władzy publicznej odebrać. Wtedy powie prawdę, że nie stać jej na kupowanie na wolnym rynku i że cały ten galimatias z wolnym rynkiem ma niewiele wspólnego. Co to da? No – społeczenstwo pozna prawdę a prawda -jak wiemy- ma moc wyzwolicielską. Dla nas będzie to początek dyskusji o współpłaceniu, o modelu praktyki, o rynku i jego zdolności wchłonięcia nowych praktyk, o tym czy godzi się nas obciążać kolejnymi wyimaginowanymi powinnościami {vide:testy rtg] – słowem : karty na stół i rozmawiajmy poważnie bo tu chodzi o nasz rynek, o nasze praktyki i nasze życie zawodowe.

Jak to zrobic aby ten komfort władzy odebrać? – Ano najprościej pokazując, że konkursy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej są konkursami tylko z nazwy. 

 W artykule "Ruszmy bryłę z posad " z 28 marca opisywałem jak doszło do podjęcia przez NRL w dniu 26 marca 2010 uchwały o wystąpieniu do MZ o pilny przegląd procedur konkursowych pod kątem ich zgodności z przepisami prawa [byłem auterem projektu tej uchwały] .

Zaowocowało to wystąpieniem Prezesa NRL w dniu 30 kwietnia do Minister Kopacz z pismem w tej sprawie . Ponieważ jednak zagadnienia stricte konkursowe nie były tam na pierwszym planie odpowiedź wiceministra Cezarego Rzemka należy uznać za absolutnie nie wnoszącą nic do zagadnień o praworządności konkursów. 

Wobec tego Prezes NRL w dniu dzisiejszym [1 lipca 2010] wystosował pismo do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.

Czy premier odpisze- jeden Pan Bóg raczy wiedzieć. W pismie tym , choć uchwała NRL mówi wyraźnie o wystąpieniu w sprawie procedur konkursowych i pomimo, że Prezesowi Naczelnej Rady przedłożyłem propozycję szczegółowej argumentacji brak jest wybicia na pierwszy plan absurdów prawa związanych z konkursami , a jest to sprawa o fundamentalnym znaczeniu dla pozycji wszystkich oferentów we wszystkich konkursach. 

Bądźmy jednak dobrej myśli i róbmy swoje.

 Andrzej Cisło

Print Friendly, PDF & Email