Program Recepta – czy warto?

Written by admin on 2 listopada 2012. Posted in Ubezpieczenia

Porządek obrad posiedzenia NRL w dniu 26.10.2012 zawierał punkt o następującej treści:

4.1.        Rekomendacje Zespołu ds. Ubezpieczeń Lekarzy i Lekarzy Dentystów NRL produktu Program Recepta przygotowanego przez firmę Medbroker [NRL/10.12/11]


 Projekt umowy Programu Recepta

opinia prawnika SLP o projekcie umowy

Program Recepta miał w zamyśle pomysłodawców chronić lekarzy i lekarzy dentystów przed konsekwencjami finansowymi wynikającymi z realizacji umowy o wystawianie recept (wedle Zarządzenia 38/2012 czyli dla lekarzy spoza systemu ubezpieczenia zdrowotnego).

Nie jest to duży udział recept w ogólnej masie wystawianych- z pewnością o wiele więcej wystawia się recept w systemie ubezpieczenia.

Medbroker stworzył nie tyle zręby , ile już gotowy projekt umowy ramowej, do której miałyby przystąpić okręgowe izby lekarskie. Warunkiem ma być uczestnictwo co najmniej 20% członków izby.

Przy takim procencie uczestnictwa składka wynosiłaby na jednego członka izby 530 zł rocznie. W ramach tej składki otrzymywałoby się ubezpieczenie od skutków decyzji NFZ na sumę gwarancyjną 20 tys zł , z czego z tytułu kar Towarzystwo pokrywałoby jedynie 10 tys zł (reszta to jak się wydaje skutki pozwu NFZ o uzupełnienie roszczenia do wysokości pełnej szkody NFZ oraz wynagrodzenia adwokackie) .

Dość korzystnie została sformułowana definicja winy umyślnej, z której to definicji wyłączono wszelkie pospolite błędy w w określaniu odpłatności . Ale to koniec dobrych wiadomości .

Przede wszystkim niekorzystny jest trigger ubezpieczeniowy. Trigger ubezpieczeniowy określa relację pomiędzy momentem zaistnienia szkody a aktualnym statusem polisy. Innymi słowy w którym momencie musimy mieć aktualną polisę. W ubezpieczeniu oc , które mamy w przychodniach , trigger określony jest w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych – to jest „act commited” czyli trigger zdarzeń zaszłych. Słowem niezależnie kiedy szkoda sie ujawni (sławetny przykład zaszytego w brzuchu gazika ) ważne jest, aby mieć wykupioną polisę w momencie popełnienia błędu w sztuce (czyli w momencie zaszywania tego gazika). To jest wygodny trigger i dla pacjentów i dla lekarzy. Medbroker zaproponował w Programie Recepta jednak trigger zdarzeń zgłoszonych . Zakłada on że trzeba mieć polisę w momencie zgłoszenia przez poszkodowanego szkody. NFZ może ścigać za błędy na receptach przez 10 lat , więc trzeba by wykupywać polisę przez 10 lat od popełnienia błędu , a więc również przez pierwsze 10 lat emerytury.

Poza tym umowa umożliwiała Medbrokerowi (§8) wycofanie sie z interesu prawie w każdej chwili (z końcem każdego roku). No nieciekawie by to wyglądało :np płacimy przez 5 lat składki z tytułu ochrony, w szóstym roku Medbroker wycofuje się z produktu, a w siódmym roku NFZ zarządza kontrolę i częstuje nas karami ( z odszkodowania nici, bo nie mamy umowy w momencie wystąpienia NFZ ) No nie chciałbym być wówczas  w skórze pomysłodawców.

Dr Wojciech Marquardt (członek Prezydium NRL ) do zgłoszonych w tej formie przeze mnie zastrzeżeń dodał nieoszacowany a dość wysoki koszt poboru składki ubezpieczeniowej, która to czynność miała obciążać okręgowe izby lekarskie .

Przewodnicząca Zespołu ds Ubezpieczeń Lekarzy i Lekarzy Dentystów kol.Marta Klimkowska- Misiak w wystąpieniu na NRL w zasadzie wycofała się z widniejącego w porządku obrad Rady sformułowania „rekomendacje” oświadczając, że wystąpieniem swym chce jedynie przedstawić informację nt toczących się nad projektem prac .

Podsumowując: chyba nie tędy droga. Zarządzenie 38/2012 Prezesa NFZ ws wzoru umowy receptowej należy wszelkimi dostępnymi środkami obalić jako przykład złego i niesprawiedliwego prawa lub renegocjować. Medbroker powiązany jest finansowo z NIL , tak więc tworzenie przez taką instytucję produktu i promowanie go przez izby byłoby ze strony izb doprawdy mało transparentne.

 

AC

Print Friendly, PDF & Email