Dwa nowe rozporządzenia MZ – profilaktyka zakażeń

Written by admin on 29 maja 2010. Posted in Profilaktyka zakażeń

rozp. wykonawcze do ustawy o zapobieganiu zakażeniom

 
O projektach tych rozporzadzeń pisałem już w listopadzie 2009 .
Jak głosi uzasadnienie do projektów "Zagadnienia stanowiące przedmiot projektowanej regulacji nie były dotychczas regulowane w prawie polskim i stanowią całkowicie nową materię. Proponowane rozwiązania zapewniają porównywalność prowadzonych kontroli oraz uzyskiwanych wyników i wniosków".

Zaczynając od początku:
Ustawa z 5.12.2008 o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi stanowi,  iż wszystkie podmioty udzielające świadczeń sa obowiązane prowadzić działania zapobiegające szerzeniu się zakażeń i prowadzic dokumentację tych działań.
Szczegóły określają 2 wydane własnie 27 maja 2010 rozporządzenia. I tak :

  • w sprawie sposobu dokumentowania realizacji działań zapobiegających szerzeniu się zakażeń – rozporządzenie 1
  • w sprawie zakresu, sposobu i częstotliwości prowadzenia kontroli wewnętrznej w obszarze realizacji tych działań – rozporządzenie 2

Jakie to działania?

-mówi o tym art 11ust.2 ustawy [z 5.12.2008]:
2. Działania, o których mowa w ust. 1, obejmują w szczególności:
  1)   ocenę ryzyka wystąpienia zakażenia związanego z wykonywaniem świadczeń zdrowotnych;
  2)   monitorowanie czynników alarmowych i zakażeń związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych w zakresie wykonywanych świadczeń;
  3)   opracowanie, wdrożenie i nadzór nad procedurami zapobiegającymi zakażeniom i chorobom zakaźnym związanym z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, w tym dekontaminacji:
a)  skóry i błon śluzowych lub innych tkanek,
b)  wyrobów medycznych oraz powierzchni pomieszczeń i urządzeń;
  4)   stosowanie środków ochrony indywidualnej i zbiorowej w celu zapobieżenia przeniesieniu na inne osoby biologicznych czynników chorobotwórczych;
  5)   wykonywanie badań laboratoryjnych oraz analizę lokalnej sytuacji epidemiologicznej w celu optymalizacji profilaktyki i terapii antybiotykowej;
  6)   prowadzenie kontroli wewnętrznej w zakresie realizacji działań, o których mowa w ust. 1. [ o tym mówi własnie rozporządzenie 2]

Jakie więc dokumenty mamy wytwarzać w tym zakresie? , co o tym mówi rozporz. nr 1?

1)     dokumenty zawierające opis sposobu postępowania w przypadku podejmowania działań zapobiegających szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych;
2)     oświadczenia pracowników podmiotów prowadzących dokumentację o zaznajomieniu się z dokumentami, o których mowa w pkt 1;
3)     dokumenty zawierające opis wyników kontroli realizacji działań zapobiegających szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych, wniosków pokontrolnych oraz zaleceń;
4)     dokumenty zawierające opis działań mających na celu monitorowanie zagrożeń, czynników alarmowych, w szczególności w związku z pojawieniem się biologicznych czynników chorobotwórczych o szczególnej zjadliwości lub odporności na leczenie;
5)     dokumenty zawierające opis działań mających na celu monitorowanie stanu zdrowia pracowników podmiotów prowadzących dokumentację, narażonych na działanie biologicznych czynników chorobotwórczych w miejscu pracy;
6)     wyciągi, odpisy lub kopie dokumentów, o których mowa w pkt 1 – 5.

słowem niezły kawał pisaniny. Trzeba będzie namówić NIL na podsponsorowanie nam jednolitego darmowego programu elektronicznego do prowadzenia tej dokumentacji. Może ona być bowiem prowadzona w postaci elektronicznej i co wazne- rozporządzenie nie okresla jak ma być zabezpieczna (podpis kwalifikowany niekonieczny). Ma to być czynione "metodami uznanymi powszechnie za skuteczne" [więc może wystarczy zabezpieczenie dostępu hasłem i archiwacja co 2-3 miesiące]

  •     Co ważne ( o czym pisałem już w listopadzie):

Wydane przepisy nie decydują w żaden sposób o kształcie generowanych przez nas dokumentów. Szczególnie chodzi mi o zakres opisany następującymi słowy: [art11ust2 pkt 3]:
3)   opracowanie, wdrożenie i nadzór nad procedurami zapobiegającymi zakażeniom i chorobom zakaźnym związanym z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, w tym dekontaminacji:a)  skóry i błon śluzowych lub innych tkanek,b)  wyrobów medycznych oraz powierzchni pomieszczeń i urządzeń;

Te procedury mamy wszyscy ale występują często różnice np. w dokumentowaniu procesu sterylizacji. Sprawa jest poważna bowiem niektórzy rzecznicy odp zawodowej oil tych nieszczęśliwców, których pacjent oskarżył o zakażenie proszą o przedłożenie dokumentu świadczącego że narzedzia tego pacjenta zostały wysterylizowane w autoklawie. W domyśle i tle jawi się pomysł Sanepidu aby pakować każdy komplet do osobnej torebki (tu oczywiście zgoda)ale (i tu sprawa dyskusyjna) czy paski skuteczności sterylizacji z każdej torebki opisywać nazwiskiem, datą zabiegu i przechowywać na wszelki wypadek?
Nie za dużo aby tej dokumentacji?
Po pierwsze: nośnik z zapisanym nazwiskiem i datą zabiegu to już dokumentacja medyczna. rozporządzenie jej dotyczące nie zawiera wzmianki o takim rodzaju dokumentacji medycznej,
Po drugie: To dowodzi tylko tego, że torebka z 4 instrumentami została wysterylizowana (no, jeśli w ruch poszły kleszcze to jeszcze paski z torebki od kleszczy) . A dźwignie? – nie będzie się dopytywał adwokat pacjenta czy ząb poszedł na kleszcze czy nie pomogliśmy sobie dźwignią- adwokaci teraz są bardzo wykształceni stomatologicznie.
No OK . A instrumenty kanałowe? – przecież sterylizujemy "zbiorczo" No a klamry do koferdamu? a paski do formówek aby na pewno były jednorazowe? . Idąc dalej zapytamy czy pędzelek do bondu był aby na pewno świeży .
Jak drobnmienie materii (co wiemy z fizyki) nie ma końca, nie ma też końca podejrzliwość i konieczność jej zaspakajania.
No a czy to wogóle było wszystko w Sekusepcie? – jakiś dowód na to?

Wiem, że narażam się wszystkim , którzy wolą dmuchac na zimne ale idąc wyżej opisaną drogą strzelamy sobie w kolano gdyż:

  • primo- art 6 kodeksu cywilnego stanowi że ciężar przeprowadzenia dowodu spoczywa na stronie, która z tego dowodu wywodzić będzie skutki prawne – jak raz pozwolimy na to, że to my mamy dowodzić swej niewinności to w innych tematach będziemy tak samo potraktowani
  • secundo – nie ma dowodu na uczciwość lekarza- gabinet musi byc prowadzony porzadnie, czysto, schludnie, przedsięwzięte procedury mają uprowdopodabniać w wystarczającym stopniu dbałośc personelu o zap[obieganie zakażeniom.
  • tertio – procedury w tym zakresie powinny być przedmiotem ogólnopolskiej rekomendacji samorządu lekarskiego – inaczej ci, którzy wytwarzają takie "ponadobowiązkowe" dokumenty stawiają w przykrej sytuacji tych podsądnych, którzy w majestacie prawa ich nie wytwarzają. Adwokat pacjenta powie- "wszyscy prowadzą taką dokumentację, tylko Pan Doktor nie – dlaczegoż to?" – I biedny podsądny będzie się musiał tłumaczyć. Po co?

W uzasadnieniu projektu pierwszego rozporządzenia czytamy przecież :
"Jednocześnie uznano, iż niezasadne jest określanie wzoru formularzy, czy dokumentów dla celów dokonywania dokumentacji, o której mowa, gdyż świadczeniodawcy, w zależności m.in. od charakteru udzielanych i trybu świadczeń, specyfiki świadczeń, warunków środowiskowych, struktury organizacyjnej, stylu zarządzania, wielkości organizacji, dotychczasowych doświadczeń, stosują wypracowane przez siebie wzory dokumentów, w których dokonują stosownych wpisów. Przy spełnieniu warunków określonych w § 2 projektowanego rozporządzenia nie ma potrzeby dookreślania formy dokumentacji. "

   Andrzej Cisło