Pismo GIS ws opakowań sterylnych i …..

Written by admin on 26 grudnia 2013. Posted in Profilaktyka zakażeń

..i jak się okazuje nie tylko

 

Biuro NIL przesłało pismo Głównego Inspektora Sanitarnego jako oficjalną odpowiedź na zapytanie NRL ws terminu ważności opakowań sterylnych.

Sprawa opisana w artykule z dnia 13.12 -> ciekawe pismo PZH

Pismo obecne wydaje się być spuentowaniem dyskusji pomiędzy NRL a GIS w tej sprawie .

Główny Inspektor Sanitarny potwierdza i przyłącza się do zdania zaprezentowanego przez Państwowy Zakład Higieny. Zaznacza jednak , że każdy gabinet ma w pewnym sensie indywidualne warunki i przechowywanie materiałów sterylnych winno byc rozpatrywane indywidualnie. Takie stwierdzenie mogłoby oczywiście zostać odczytane jako przyzwolenie do totalnej uznaniowości kontrolerów.

Jednak w piśmie PZH są podane konkretne tabele i konkretne parametry, więc owszem- na gabinet trzeba spojrzeć indywidualnie, ale korzystając jednak z unormowań, jakie zostały w tej materii przyjęte.

Jest jeszcze jedna bardzo cenna rzecz w tym piśmie: GIS w dość zwięzły sposób przedstawia -w moim mniemamniu zupełnie prawidłowy- schemat działania i egzekwowania prawa sanitarnego. Opiera on się na nizależności powiatowych inspektorów sanitarnych. Oczywiście w granicach prawa, bo od ich decyzji służy odwołanie do wojewódzkiego inspektora sanitarnego a potem skarga do sądów administracyjnych.

Pismo GIS sugeruje, że powiatowi inspektorzy winni swe wymagania wobec konkretnych gabinetów przekuwać w decyzje administracyjne. Jeśli my jako prowadzący te gabinety nie zgadzamy się z postanowieniami tych decyzji możemy się od nich odwoływać. Co więcej- GIS wskazuje, że izby lekarskie na zasadzie art 29 k.p.a. mogą wstępować w te postępowania w charakterze strony.

W rzeczy samej – często jest tak, że głęboko nie zgadzamy się z uwagami, jakie zgłaszają kontrolerzy powiatowej inspekcji sanitarnej, uważamy że ich wymogi nie bardzo znajdują oparcie w przepisach. Jest wówczas taki moment, że prowadzący gabinet ma 2 wyjścia :

  • A/ uznać, że spór nie jest wart zachodu i zastosować się do wskazań kontrolerów ,
  • B/ uznać, że w perspektywie wyjście A oznacza niekonczącą się eskalację wymogów i poprosić o decyzję administracyjną

Nic odkrywczego nie piszę- taki sam schemat decyzyjny występuje przy innych kontrolach (również NFZ) . Problemem wydaje się nie być samo prawo ile poczucie graniczące z pewnością, że w walce tej będzie można liczyć tylko na własne siły .

I tu właśnie pojawia się temat pomocy prawnej korporacji, która -jak się okazuje- ma nawet instrumenty prawne (wspomniane uprawnienie do wstępowania w postępowanie)- do daleko idącej inicjatywy na niwie prawnej. To z pozoru zwyczajowe pismo GIS przypomina nam o prostej, ale rzadko stosowanej przez nas zasadzie „nie zgadzam się – to sie nie zgadzam – powiadamiam izbę i jeśli działałem zgodnie z jej wytycznymi to proszę OIL o pomoc i razem z OIL idziemy do sądu”.

To jest trudniejsze i wymaga ciężkiej pracy i zaangażowania w losy samorządu i w to kogo do niego wybieramy . Ale innej drogi nie ma. To znaczy jest- materializuje się ona jakże często w utyskiwaniu, że nikt nas nie broni i w ogóle za co my płacimy te składki….

Nie mam racji?

Andrzej Cisło