Uwolnić radiologię stomatologiczną!

Written by admin on 13 sierpnia 2014. Posted in Radiologia i Pr.Atomowe

Bijemy się o to od dawna. Wymogi instalacji i -co ważniejsze- utrzymania zestawów do zdjęć rtg w gabinetach stomatologicznych są coraz bardziej uciążliwe i coraz droższe .

czytaj dalej

Batalię, z jaką powinniśmy ruszyć teraz ze zdwojoną siłą podzielić powinniśmy na 3 części:

more 1.Wymogi formalne rozpoczęcia pracy z zestawem rtg lub rvg

more2. Zdobywanie uprawnień ochrony radiologicznej pacjenta i inspektora ochrony radiologicznej

more3. Wykonywanie testów i audytów

Ad.1

Wymogi te określone są w ustawie Prawo atomowe. W art. 4 mówi się, że działalność taka podlega zezwoleniu lub zgłoszeniu.

Przepis ten odsyła do art 6 , który z kolei upoważnia Radę Ministrów do wydania rozporządzenia określającego co wymaga zezwolenia a co tylko zgłoszenia i jakie dokumenty trzeba w tym celu złożyć

Rada Ministrów wydała stosowne rozporządzenie w dniu 6 sierpnia 2002r

Gdyby na jego podstawie stomatologów obowiązywało zgłoszenie , to odchodziłoby mnóstwo pisaniny, projektów , pomiarów, księga jakości a to przecież rzutuje na konieczność zatrudnienia kogoś do tego celu za stosownym-rzecz jasna- wynagrodzeniem.

Owo rozporządzenie za kryterium różnicujące działalność wymagającą zgłoszenia lub zezwolenia uznaje całkowitą aktywność promieniotwórczą lub stężenie promieniotwórcze izotopów -załącznik podaje pewne progi. (Nie zawadzi ponownie sprawdzić czy nie mieścimy się z naszymi generatorami w tym progu).

Najwidoczniej Inspekcja Sanitarna na tej podstawie klasyfikuje zestawy rtg i rvg do grupy wymagającej zezwolenia

Ad 2

I uciążliwe to i naprawdę zbędne. Skwitować możnaby to pytaniem: skoro prawo kierowania pojazdami (no to dość niebezpieczne w końcu maszyny) zdobywa się bezterminowo, ba- dyplom lekarza zdobywa się raz na całe życie , to na cóż ponawianie szkoleń z zakresu ochrony radiologicznej?

W zeszłym roku Minister jeszcze zaostrzył przepisy wykluczając możliwość odbycia szkolenia drogą eksternistyczną (szkolenia z wykorzystaniem internetu)

Ad3

Testy . O ile koszt egzaminu lub nawet (niech tam) obu egzaminów opisywanych w pkt 2 jest do zniesienia w porównaniu z uciązliwością, o tyle w przypadku testów mamy i uciążliwość i lawinowo rosnące koszty. I to również dzięki działaniom MZ . Pisałem o tym w styczniu 2013r , że MZ nie przedłużyło upoważnienia na wykonywanie testów w rentgenodiagnostyce podmiotom nieposiadającym akredytacji. Efekt?- prosty do przewidzenia. Opłata za test specjalistyczny z 540 zł brutto wzrosła do „600 zł netto” . Nieźle, nie ma co.

I to wszystko w sytuacji, kiedy od lat w MZ leżą opinie (również Konsultanta Krajowego) udowadniające, że w przypadku stomatologicznych zestawów rtg procedury te są zbędne.

Ok , ale to wszystko już wiemy i powyższym zestawem wiedzy zapewne Czytelników nie zaskoczę.

Dywagacje „co robić?” Należy zacząć od pytania, czy jest podstawa do przypuszczenia bardziej zdecydowanego ataku na te praktyki władzy. Czy MZ może zasłonić się formułą, że ostrożności nie zawadzi, od przybytku głowa nie boli i takie tam…

Nic z tego. Każde obciążenie nakładane ustawą musi pozostawać w bezpośredniej relacji z dobrem publicznym, jakie dany obowiązek ma chronić czy zapewniać. Jest to sedno zasady prawa konstytucyjnego , o której często wspominam- zasady proporcjonalności opisanej w art 31 ust.3 Konstytucji.
szczegóły dotyczące tej zasady


Badanie , czy dane obciążenie mieści się lub nie granicach prawa polega na stwierdzeniu :

(1)    czy wprowadzona regulacja ustawodawcza jest w stanie doprowadzić do zamierzonych przez nią skutków?

(2)    czy regulacja ta jest niezbędna dla ochrony interesu publicznego, z którym jest powiązana?

(3)    czy efekty wprowadzonej regulacji pozostaną w proporcji do ciężarów nakładanych przez nią na obywatela?

Przesłanki te muszą być spełnione łącznie. Jeśli na choćby jedno z tych pytań padnie odpowiedź przecząca- mamy do czynienia z naruszeniem prawa.

Rozważania nad zastosowaniem tej zasady nie są wcale teoretyczne. Zwykle używa się tej zasady do oceny proporcjonalności takich ograniczeń praw jak prawa majątkowe (grzywny, kary, mandaty) .

W jednym z postępowań Trybunał konstytucyjny zajął się sprawą przedsiębiorcy, któremu PFRON nakazał podporządkowanie się jakiemuś zbyt rygorystycznemu systemowi informatycznemu (przedsiębiorca prowadził zakład pracy chronionej) . W tej sprawie do TK zwrócił się Sąd Administracyjny. Trybunał wskazał w uzasadnieniu:

Trybunał Konstytucyjny podziela pogląd NSA, że zasada ta nie ogranicza się jedynie do materii, w których dochodzi do bezpośredniego ograniczenia konkretnych praw lub wolności obywatela. Powinna mieć zastosowanie też w sytuacjach, gdy na obywatela, lub inny podmiot prawa, nakłada się obowiązek informacyjny w celu uzyskania przez państwo określonego dobra publicznego, jakim jest (choćby tak, jak w rozpoznawanej sprawie) uzyskanie sprawnego systemu informatycznego i związanej z nim ewidencji ekonomicznej zakładów pracy chronionej. W takich sytuacjach ciężar, a szczególnie dolegliwość obowiązku, powinien pozostawać w adekwatnym związku z rezultatem oczekiwanym przez prawodawcę.

Trybunał podziela pogląd NSA, że przy rozpatrywaniu zgodności zakwestionowanych przepisów z zasadą proporcjonalności należy zbadać trzy istotne zagadnienia:

  • po pierwsze, czy oceniana regulacja prawna jest właściwa dla osiągnięcia zamierzonych celów,
  • po drugie, czy jest ona niezbędna dla ochrony i realizacji interesu publicznego, z którym jest związana,
  • i po trzecie, czy jej efekty pozostają w odpowiedniej proporcji do zakresu ciężarów nakładanych na obywatela lub inny podmiot prawny.

Sygn. akt P 25/06

 

Tyle wykładnie. Co do polityki ..Pisałem relacjonując prace parlamentarne (lipiec-sierpień 2014) , że w Sejmie o radiologii stomatologicznej mówiono wiele. Padły też deklaracje ze strony Wiceministra Zdrowia . To oczywiście bardzo dobrze , ale sprawy nie można zostawić samej sobie licząc na życzliwość prawodawcy. Istnieje duże i silne lobby mające dokładnie przeciwne zamiary. Stąd konieczność oficjalnego ogłoszenia takiej kampanii i dotarcie z nią gdzie się da.

Andrzej Cisło

 

Tags: ,