Czy z tej lekcji będzie nauka?

Written by admin on 14 października 2014. Posted in Komentarze

W porządku obrad Naczelnej Rady Lekarskiej w dniu 17.10 znalazł się punkt:
5.3. Omówienie sytuacji w samorządzie lekarskim po przyjęciu przez Naczelną Radę Lekarską Uchwały nr 27/14/VII w sprawie wysokości składki członkowskiej.

Warto chyba poprzedzić udział w tej dyskusji krótkim uporządkowaniem .

Jak można było przypuszczać, sprawa składki szybko przestała być sprawą tylko samej składki.

 

Za sprawą dość dziwnego trybu jej podniesienia wielu spojrzało szerzej na sprawy Samorządu. Padły pytania o sens wydawania pieniędzy na huczne święta , okazałe wydawnictwa itd. Boczenie się na to, ze wyborcy patrzą izbie na ręce w kwestii kasy jest niemądre – mają prawo.

Zapewne w ferworze dyskusji powiedziano tu i ówdzie parę słów za dużo . Nie jest prawdą, że izby w ogóle nic nie robią. Efektywność pracy izb jest też wynikiem zafiksowania im nie tylko w ustawie ale przede wszystkim w praktyce życia publicznego dość mizernych kompetencji. Nie jest to tylko problemem środowiska lekarskiego. Z tak poważnego ciała jak Komisja Trójstronna też płyną uwagi dwóch z tych Stron (związkowcy i przedsiębiorcy) że Rząd traktuje ich niepoważnie i instrumentalnie.

Ale lekarze to ludzie rozumni i wierzę, że tam gdzie widzą zaangażowanie w rzeczywiste i palące sprawy gotowi są zrozumieć, że głową muru się nie przebije.

Można by w tym miejscu poddać krytyce używanie schematu w dyskusjach internetowych „my” i „oni” . Oni to izby, izbowi, izdebni (jak piszą niektórzy ) . Pewnie, że to na pierwszy rzut oka bez sensu- nie raz usłyszymy jeszcze , że niezadowoleni powinni wziąć izbę w swoje ręce, że się trzeba włączyć i próbować coś zmienić…itd

Pewnie tak, tyle że w szczegółach to tak prosto nie wygląda. Izby to instytucje wysoce zhierarchizowane, gdzie wystąpienie z propozycją zmian to droga przez mękę. Darujmy sobie nieprzyjemne szczegóły . Ważna jest konkluzja:

tu nie ma symetrii- władze Samorządu nie mogą się wymigać z odpowiedzialności za swój wizerunek i nie mogą niedoskonałości działań izb tłumaczyć wiecznie  niską aktywnością lekarzy, jeśli jednocześnie nie stwarzają warunków do autentycznej konkurencji programów podczas wyborów .

Najgorsze co się może zdarzyć i co niestety nam realnie zagraża to upodobnienie się izb do obozu władzy RP , do klasy politycznej i urzędniczej tak gorliwie przez same izby krytykowanej.

Jaka jest różnica pomiędzy izbą a MZ w momencie, kiedy w tak ważnej sprawie jak składka przywództwo izbowe dopuszcza się sztuczek legislacyjnych ? [dlaczego w tym przypadku mówimy o sztuczkach legislacyjnych?]

Po czerwcowym posiedzeniu NRL pisałem na liście dyskusyjnej NRL , że nie mamy wyboru- musimy się trwałe odróżniać od władzy , być dwa razy bardziej kompetentni i dwa razy bardziej prawi. Może niektórzy wzięli to za kaznodziejstwo,ale to prawda- na pieczątki władzy nie pokonamy (oni mają ładniejsze) możemy być lepsi tylko poziomem eksperckiego podejścia do zagadnień i czystymi regułami gry wobec siebie samych.

Andrzej Cisło

Print Friendly, PDF & Email