Rtęć- coraz kosztowniejsza polityka. Wraca temat separatorów

Written by admin on 12 lutego 2016. Posted in Gospodarka odpadami, Uncategorized

K

omisja Europejska przygotowała projekt rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie rtęci. W tej sprawie Ministerstwo Zdrowia postanowiło zasięgnąć opinii samorządu lekarskiego (choć można mieć duże wątpliwości co do obranej przez MZ drogi służbowej ). Ale, nie gmatwajmy sytuacji- dość powiedzieć, że w sprawie zostali poproszeni o zdanie stomatolodzy.

strzalka_news Projekt rozporządzenia Parlamentu UE i Rady UE

Najwyraźniej Komisja Europejska czuje presję w związku z rozmiarem krążącej w UE rtęci pod wszelkimi postaciami. . Porażający jest nieco fakt, że (jak czytamy w tekście rozporządzenia [str 12])  "Ze względu na transgraniczny charakter zanieczyszczenia rtęcią, od 40 % do 80 % całkowitej depozycji rtęci w UE pochodzi spoza Unii, co uzasadnia podjęcie działań na poziomie lokalnym, regionalnym, krajowym i międzynarodowym."

Niemniej UE chce najwyraźniej uzupełnić luki we własnym ustawodawstwie i znajduje tu 6 głónych obszarów (str3) a wśród nich  obszar stosowania rtęci w amalgamatach stomatologicznych.

Projekt stwierdza:

„stwierdzono na podstawie dostępnych danych naukowych, że zakaz stosowania amalgamatu stomatologicznego nie byłby współmierny do ryzyka, ponieważ zagrożenia dla zdrowia wynikające ze stosowania amalgamatu stomatologicznego nie zostały jednoznacznie wykazane, a koszt wprowadzenia zakazu byłby wysoki. Ponadto ocena wykazuje, że dwa środki ujęte w wykazie środków zaproponowanych w konwencji, z którego strony powinny wybrać co najmniej dwa, przyniosłyby korzyści dla środowiska i zdrowia ludzi przy niższych kosztach; są to ograniczenie stosowania amalgamatu stomatologicznego do jego formy kapsułkowanej oraz propagowanie stosowania najlepszych praktyk w zakresie ochrony środowiska w gabinetach stomatologicznych.”(wytłuszczenie-AC)

I tu dochodzimy do puenty, bowiem owo "stosowanie najlepszych praktyk w zakresie ochrony środowiska w gabinetach stomatologicznych" Komisja Europejska proponuje wcielić  w życie nakazem zamontowania od 2019r w każdym gabinecie separatora amalgamatu przy unicie (unitach?) .

Unia szacuje wielkość odpadów amalgamatowych na 75 ton samej rtęci (więc trochę ponad 150ton amalgamatu) . To tak ok 1/2 kg na statystycznego europejskiego dentystę rocznie. Realne?

Przerabialiśmy już to w 2011r, kiedy w projekcie rozporzadzenia koszykowego znalazł się taki wymóg, ale udało się przekonac wówczas MZ do jego wykreślenia.

Powiedzmy sobie to jednak jasno: resztki amalgamatu, jakie zostają po zabiegu na tacy lub nadmiary z jamy ustnej dość łatwo zebrać i prawidłowo zabezpieczyć. Problemem jest mieszanka drobin amalgamatu i wody zasysana przez ssak podczas usuwania starych wypełenień amalgamatowych. O ile można powiedzieć : "nie używam amalgamatu i pierwsza komponenta mnie nie dotyczy", o tyle trudno powiedzieć "nie wykonuję zabiegów na zębach zaopatrzonych wczesniej w plomby amalgamatowe" . To raczej  ograniczałoby prawo pacjenta do leczenia i w pewnym sensie stygmatyzowało go. Tak więc (co wskazywałem w 2011r jako niepoprawność legislacyjną i umieszczenie projektowanego wówczas wymogu nie w tym akcie co trzeba)-  jeśli istotnie Parlament Europejski przyjmie tę regulację to  

wymóg ten będzie dotyczył wszystkich gabinetów, niezależnie od tego co kto sądzi o przydatności amalgamatu.

Koszt niebagatelny. Do tego zapewne jego serwisowanie i rygorystyczny nadzór nad prawidłowym działaniem (tak wynika z projektu) .

Ciekawi mnie (i zapytałem o to w NIL) jakie stanowisko zajęła CED (Rada Europejskich Lek.Detystów)  . Zapewne ma niewdzieczne zadanie. W sprawie trzeba chyba, aby poszczególne krajowe korporacje uruchomiły dialog z własnymi posłami do europarlamentu.

Złożyłem też w NIL wniosek o wystąpienie przez NRL w trybie pilnym do Ministra Środowiska o pilną zmianę rozporządzenia ws wzoru kart przekazania odpadów (zakłada ono, że oddając odpady amalgamatu nie można zadeklarować mniejszej ich ilości jak 1 kg) . W tej sprawie jest już w MŚr pismo WIL, ale cóż szkodzi na jego bazie zrobić większe wystąpienie?

Do sprawy zapewne wrócimy niebawem.

 

Andrzej Cisło

 

Print Friendly, PDF & Email