Zatrudnianie w praktykach: i to ma być finał wieloletniej dyskusji?

Written by admin on 10 marca 2017. Posted in Rynek stomatologiczny, Samorządność

 

W dniu dzisiejszym Naczelna Rada Lekarska podjęła uchwałę ws postulatu zmian w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty mających umożliwić zatrudnianie lekarzy przez lekarzy również w praktykach lekarskich.

 

strona NIL z uchwałą

To finał trwającej w izbach od lat wielu kampanii na rzecz wprowadzenia takiej możliwości – legalnego zatrudnienia w ramach praktyki.

Sprawa była przedmiotem apeli i uchwał dwóch Zjazdów Krajowych, w tej kadencji wystąpienia Komisji Stomatologicznej NRL w roku 2015 . Rzecz poparły liczne komisje okręgowe. Poparly to też swymi uchwałami Rady Okr egowe (np.w Łodzi i w Katowicach) . Następnie uchwała KSNRL trafiła  do Komisji Legislacyjnej NRL. Jestem członkiem tej komisji i pamiętam, jak bardzo rychło przedstawiciele lekarzy odkryli karty: nie będzie na to zgody , lekarze obawiają się, że taka ustawowa możliwość spowoduje zaostrzenie w rozporządzeniu ws wymogów , jakie spełniać muszą podmioty wykonujące działalność leczniczą . Przepisy bowiem pozwalają posiadać praktykę niezabiegową w mieszkaniu i okazuje się , że część lekarzy z tego korzysta .

Argumentacja, że obostrzenia najczęściej wynikają z innych przepisów (prawo pracy, przepisy bhp) i że trudno lękać się o to w przypadku braku chęci zatrudnienia kogokolwiek- nie trafiały. Pewne znaczenie może mieć fakt, że Komisja Stm NRL przed czewcowym odwołaniem wiceprezes Tyszler oficjalnie prezentowała mało elastyczną wizję tego rozwiązania ,zakładającą że zatrudnianie musi być bez żadnych ilościowych ograniczeń. To rzeczywiście było nie do przyjęcia ze względów prawnych i ta nieugięta postawa na pewien czas zamroziła dyskusję.

tekst:"Dlaczego mamy rację?"

Jak pisałem 9 grudnia ub.r. pod obrady Komisji Legislacyjnej trafił nagle konkretny materiał – projekt konkretnego brzmienia art.53 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, który tym się różnił od dotychczasowych projektów opracowywanych przez komisję, że w ogóle nie zakładał możliwości zatrudnienia asystenta praktyki na stałe. Jedynie rodziców lub  dzieci , emerytów lub osoby tuż przed emeryturą. No i na zastępstwo , ale tylko czasowo.

W grudniu na ten wariant zgodziła się Komisja Stomatologiczna NRL. Nie do końca proceduralnie było to w porządku, gdyż projekt w tak ważnej sprawie , co ważne- diametralnie odwracający zdanie KSNRL został wprowadzony do porządku obrad KSNRL na 3-4 dni przed posiedzeniem (które zaplanowano na tydzień przed Wigilią) , co do którego niemała część członków już zapowiedziała swoją absencję.

Dziś odbyła się w tej sprawie debata w NRL. Przyszło mi bronić idei, aby lekarz miał jednak prawo mieć stałego asystenta w praktyce. Zapytałem wiceprezesa Dudzińskiego jak niby w lekarz w mieście 50 tys mieszkańców lub mniejszym , postawiony w nietypowej sytuacji losowej (choroba, wypadek, ciąża) ma nagle znaleźć godnego zaufania lekarza, któremu zostawi całą praktykę. Czy taka sytuacja jest do wyobrażenia? Niestety , odpowiedzi nie uzyskałem.  Najwyraźniej dla wiekszości nie było wystarczająco istotne też, że :

  • to kiepski pomysł doprawiania do (jak to sam wiceprezes Dudziński określił)najdonioślejszego problemu środowiska STM "wyższych społecznych zadań"- np. zatrudnianie emerytów
  • zatrudnienie to ma być zresztą konkurencją z zatrudnianiem stażystów i specjalizujących się
  • nic, naprawdę nic nie stało na przeszkodzie , aby zapisać praktyce prawo zatrudnienia słownie jednego asystenta na stałe
  • Stomatolodzy (projekt dotyczy obu zawodów, ale to my wychodziliśmy z tym postulatem ) pozamykani sa w swych jednoosobowych praktykach. Drugi lekarz (zakładam że zatrudniamy kogoś do kogo mamy zaufanie) zawsze wnosi coś do praktyki, jakieś doświadczenia , wiedzę, jest się z kim naradzić w przypadku rozterek klinicznych , a te lekarze mają do końca kariery
  • takie rozwiązanie-jeśliby przybrało postać ustawową- wyrządzi więcej szkody jak pożytku, gdyż wyczerpie legislacyjnie temat, nikt tego nie otworzy przez następne 20 lat a lekarzom ta wersja niewiele praktycznie nie da.

Skomentowałem też głos z sali, że ktoś kto chce mieć asystenta może założyć podmiot leczniczy. Owszem -odparowałem- może, ale podmiot leczniczy ma zupełnie inny organ nadzoru i nie rozumiem dlaczego koledzy wyganiają nas z izby ( nadzór nad praktykami prowadzi izba). Jest wiele sygnałów z Polski, że nadzór wojewody w formie kontroli przybiera czasem dość nieprzyjemną formę.

 

Jak się można było domyślać, uchwała przeszła . W dyskusji nagminnie powtarzanym słowem był "kompromis".  Ja jestem jak najbardziej za kompromisem, ale podnoszenie go wręcz do rangi religii jest nieporozumieniem. Są sytuacje, kiedy rozwiązanie ma swoje wymagania minimalne, pewien próg, poniżej którego rozwiązanie nie działa. I obniżanie sztucznie tego progu na zasadzie kompromisu zaspokaja tylko sumienie tych co chcą odfajkować temat. Rozwiązanie zaś pod takimi "kompromisowymi warunkami" nie działa. I nie trafia do mnie argument, że "to pierwszy krok". Skoro ten krok  zajął nam jakieś 12 lat , to kiedy doczekamy się drugiego?

Szkoda, tyle lat, uchwały Krajowego Zjazdu, tyle napisanych elaboratów. I koniec w kiepskim stylu.

To na razie projekt, który od dziś staje się oficjalnym projktem Samorządu. Zostanie zapewne wysłany do MZ, może trafi do Sejmu- tego nie wiemy.

 

Andrzej Cisło

Na marginesie:

łatwo przy lekturze art.1 projektu ustawy

Art. 53
1. Lekarz, lekarz dentysta wykonujący indywidualną praktykę lekarską, indywidualną specjalistyczną praktykę lekarską, może zatrudniać innych lekarzy, lekarzy dentystów w celu odbycia przez zatrudnionych stażu podyplomowego, szkolenia specjalizacyjnego lub szkolenia w celu uzyskania umiejętności z zakresu węższych dziedzin medycyny lub udzielania określonego świadczenia zdrowotnego.

ulec złudzeniu, że przepis tak sformułowany pozwoli na zatrudnienie np implantologa do wykonania ściśle określonej procedury. Nic z tego- ten tekst to kalka obecnie obowiązującego art.53- wyrażenie "lub udzielania określonego świadczenia zdrowotnego" odnosi się do szkolenia– w celu odbycia szkolenia z zakresu węższych dziedzin lub udzielania określonego świadczenia zdrowotnego można zatrudnić lekarza